Wrócić do ciemnego domu
I wchodzić po schodach
Które z każdym stopniem nasycają poczuciem winy
Że wybrało się coś innego

Coś poza domem
Co przyciągnęło złudną oprawą
Słowami, które chciało się usłyszeć
Obrazem, który chciało się dojrzeć

Wracać do ciemnego domu
Gdy światła są wyłączone
A w ciemności czekają Ci
Którzy liczą się najbardziej

Nie widzieć
W ciemności rzeczywistości
Nie słyszeć
W huku zagubienia